Bez kategorii,  Coś dla dorosłych,  Duchowość,  Modlitewniki,  Poradniki,  Różne

„Moc błogosławienia dzieci” – recenzja*

Książka „Moc błogosławienia dzieci” od Wydawnictwa AA przyszła do mnie w momencie, w którym bardzo jej potrzebowałam… Od dawna nosiłam bowiem w sercu mocne pragnienie modlitwy za moje dzieci i szukałam na to swojej drogi. Oczywiście modliłam się już za nie wcześniej, lubię je błogosławić, ale nie miało to u mnie jakieś usystematyzowanej i zamkniętej w konkretne ramy formy…

Kilka tygodni wcześniej zaczęłam codziennie odmawiać w intencji moich dzieci dziesiątkę różańca. Zakreślam w planerze dany dzień, na znak tego, że mi się udało wytrwać w postanowieniu… Założyłam także zeszyt, w którym zbieram modlitwy w intencji dzieci – spisuję, kolekcjonuję, ozdabiam, dołączam do codziennej dziesiątki – co pozwala mi jeszcze bardziej ukierunkować modlitwę na konkretną intencję – za dzieci.


Kiedy Wydawnictwo AA obdarowało mnie tą książką, odczytałam to jako znak i nabrałam odwagi, by stworzyć w swojej internetowej przestrzeni akcję #omodlonedzieci, w której zachęcam do regularnej modlitwy w intencji dzieci bliskich sercu… Podświadomie czułam, że potrzebę codziennej modlitwy za dzieci noszę w sercu nie tylko ja…


Autorką książki „Moc błogosławienia dzieci” jest Mery Ruth Swope – popularna chrześcijańska prelegentka i mówczyni, występująca w wielu programach telewizyjnych i radiowych w Ameryce i Kanadzie. Książka jest wynikiem jej osobistego doświadczenia – jej jedyny wnuczek mieszkał daleko i nie mogła sobie poradzić z myślą, że nie będzie miała znaczącego wpływu na jego rozwój duchowy. Odległość jaka ich dzieliła nie pozwalała na regularne spotkania, a w dodatku doskonale pamiętała jak wielką rolę odegrała w jej życiu babcia.

Motywatorem było też świadectwo pewnego duchownego, któremu jeden z rabinów opowiadał o żydowskich tradycjach związanych z błogosławieństwami. Mary poczuła w sercu ogromne pragnienie błogosławienia swojemu wnukowi za każdym razem, gdy będzie rozmawiać z nim przez telefon. Jak pomyślała – tak zaczęła czynić, a ten proces błogosławienia przyniósł jej dużo pokoju w sercu. „Pragnę – pisze we wstępie – by także inni rodzice i dziadkowie przeżyli tę samą radość, co ja, korzystając z opartej na Piśmie Świętym praktyki wypowiadania na głos krótkich błogosławieństw”.


Książka składa się 3 części. Pierwsza ma charakter bardziej teoretyczny – autorka wprowadza nas w tematykę błogosławieństw – czym są, jak się urzeczywistniały w historii – zaczynając od początków kształtowania się ich w Starym Testamencie.


Druga część to propozycja konkretnych modlitw – przykładów błogosławieństw, które autorka wypowiadała nad swoim wnukiem. Łącznie Mary Ruth Swope zebrała ich prawie 50. Co istotne – każda z nich oparta jest na słowach z Biblii, a pod tekstem modlitw znajdziemy odnośniki do konkretnych fragmentów Pisma. Te błogosławieństwa za każdym razem mają przypisane jakieś „hasło przewodnie” – Wiara. Ufność. Świętość. Pomyślność. Odwaga. Pokój. Pokora. Mądrość. „Uważam, że tak właśnie powinniśmy błogosławić nasze dzieci i wnuki – argumentuje autorka – błogosławieństwami, które są dla nich stosowne i dopasowane do ich wieku, charakteru, osobowości i talentów”. Te przypisane hasła pomagają także sobie uświadomić jak wiele jest przestrzeni w naszym życiu, które możemy oddać Panu Bogu, w ilu aspektach potrzebujemy Bożego zaopiekowania…


Trzecia część książki to krótkie świadectwa osób, które podjęły się praktyki błogosławienia dzieci. To świadectwa, które pokazują, że modlitwa błogosławieństwami może zmieniać nie tylko tego, w intencji którego się modlimy, ale także nas samych. W książce znajdziemy także kilkustronnicową przestrzeń na zapiski własnych modlitw i tekstów błogosławieństw.


Myślę o tej książce jak o narzędziu to tego, by uświadomić sobie jak wielką moc mają błogosławieństwa, jak mogą zmienić międzyludzkie relacje… Nie wiem czy skorzystam z tych gotowych tekstów zapisanych przez Mary… Pewnie nie, bo są dość długie – a mi osobiście zazwyczaj wystarczy krzyżyk na czole i proste „Niech Cię Pan błogosławi i strzeże” albo „Z Panem Bogiem” – wierzę, że to wystarcza, a Bóg i tak zna najskrytsze modlitwy serca. Ta książka rozpala jednak w człowieku pewne pragnienia i jestem przekonana, że może być właśnie inspiracją do tego, by zacząć błogosławić dzieci – jeśli ktoś do tej pory tego nie praktykował.


Zachęcam Was także do dołączenia do akcji #omodlonedzieci. Ofiarujmy codziennie dziesiątkę różańca w intencji bliskich nam dzieci – swoich własnych, chrześniaków czy uczniów… A jeśli zechcesz podzielisz się ze mną swoimi fragmentami modlitw za dzieci albo relacją z tego jak ta akcja towarzyszy Ci w codziennym życiu (oznaczając profil Boskie Czytanie w relacji) – sprawisz mi tym radość i będę wiedziała, że nie jestem w tej akcji sama😊 Niech nasze dzieci będą omodlone. Może Wielki Post to świetna okazja do tego, by zacząć…

Tytuł: Moc błogosławienia dzieci
Autor: Mery Ruth Swope
Liczba stron: 128
Oprawa: miękka
Wymiary: 19,5 cm x 12,5cm
Wydawnictwo: AA

*książkę otrzymałam od Wydawnictwa AA w ramach współpracy barterowej. Nie miało to wpływu na moją opinię i ocenę książki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *