Bez kategorii,  Coś dla dorosłych,  Duchowość,  Ludzie Kościoła,  Święci i błogosławieni

„Wyznania świętego augustyna” – recenzja*

W ostatnim czasie, z racji pierwszej rocznicy wyboru papieża Leona XIV, pojawiły się na moim blogu recenzje książek dotyczących właśnie biografii Roberta Prevosta i jego drogi na papieski tron. „Jestem synem świętego Augustyna” – te słowa, wypowiedziane z loggi Bazyliki Watykańskiej w dniu wyboru pokazały jak głęboki wpływ miał ten Wielki Ojciec Kościoła na duchowość Prevosta.

Aby lepiej zrozumieć Leona XIV warto sięgnąć bezpośrednio do dzieł Augustyna z Hippony, a wydawnictwo OnePress wypuściło właśnie na rynek jego „Wyznania” – jak deklaruje wydawca – „jedno z najbardziej poruszających i osobistych dzieł w historii literatury filozoficznej i religijnej”.

To po prostu klasyka światowej literatury duchowej. Historia człowieka, który przeszedł długą drogę od „próżnej młodości” do nawrócenia i bliskiej relacji z Bogiem. „Wyznania” to rodzaj jego pamiętnika, autobiograficznej refleksji, osobistego dialogu ze Stwórcą, w którym Augustyn niejako rozlicza się z dotychczasowego życia, czyniąc także z tego opowieść o wierności Boga wobec grzesznego człowieka… „Boże, światło mego serca – czytamy – chlebie karmiący duszę moją, mocy, która umysł mój zaślubiasz, siło napełniająca korytarze moich myśli — ja nie kochałem Ciebie! Z dala od Ciebie oddawałem się innej, niegodnej miłości, a gdy tak postępowałem, zewsząd wołano: „Brawo! Brawo!”

Tłumaczenia dokonał Michał Bohusz Szyszko (1811-1877), zatem mamy w tym wydaniu klasyczny polski przekład tego tekstu, doceniony w polskiej tradycji translatorskiej ze względu na piękny, literacki język. Tekst jest zrozumiały dla „współczesnego” człowieka, a jednocześnie czuć w nim nutkę dawnej mowy, specyficzną budowę zdań i z sentymentem odbierałam te piękne „azaliż”, „przeto”, „jestże, Panie” „tegom ja nie wiedział”.

Trudno streścić w kilku zdaniach ponad 300-stronicowe dzieło… Wielowątkowość tych wyznań jest imponująca. Zresztą taka klasyka broni się sama 😊 Jak pisze wydawca o książce: „to intymny, szczery dialog z Bogiem i głęboka refleksja nad ludzką naturą, a zarazem rozważania o wolnej woli, odpowiedzialności, ludzkiej pamięci i strukturze czasu. To książka o tęsknocie, miłości i niepokoju serca – znanych każdemu człowiekowi niezależnie od epoki, w której przyszło mu żyć”. I coś w tym jest… Książka powstała ponad szesnaście wieków temu, a dotyka takich skrawków duszy i takich tęsknot, z jakimi mierzy się niejeden współczesny człowiek.

Z zasady nie recenzuję książek, których nie przeczytałam w całości, a uczciwie muszę przyznać, że „Wyznań” św. Augustyna nie udało mi się dotychczas pochłonąć „od deski do deski”.  Tym razem robię jednak wyjątek – bo to książka, której warto dać szansę – chociaż w pojedynczych księgach czy wycinkach… Są w niej zarówno „dłużyzny”, które szybko przekartkowałam (zwłaszcza bardzo wymagające ostatnie filozoficzne rozdziały); jak i fragmenty, które mnie pochłonęły totalnie i zostaną ze mną na zawsze. Bo to książka z gatunku tych, które najlepiej czytać powoli, w skupieniu i z zakreślaczem w ręku… Wymagająca dyscypliny, ale też taka, do której można wracać wielokrotnie, nawet wybiórczo, w przypływie chwili wyjąć z półki i…zawsze znajdzie się w niej coś, co wzruszy i zatrzyma na dłużej. Za to ją cenię… Za niewyczerpane źródło inspiracji, za to, że można ją czytać bez końca, za to, że jeden krótki fragment może być źródłem wielowątkowej i głębokiej refleksji.

Ta książka to spowiedź człowieka, który odnalazł w Bogu sens życia. Mamy tu „przeplatankę” biograficznych wątków z głębokimi filozoficznymi przemyśleniami…  Jej treść jest dla mnie jakimś rodzajem osobistej modlitwy. Szczerej, pokornej, pełnej świadomości, że Bóg nadaje życiu sens. Z jej fragmentów można by ułożyć całkiem niezły modlitewnik 😊

„O Panie Boże nasz, w osłonie skrzydeł Twych chcemy położyć nadzieję; a Ty ochraniaj nas i nieś. I dzieci będziesz niósł, i wszystkich innych, aż do starców siwych, bo moc nasza tylko wtedy jest mocą, gdy Ty jesteś przy nas. Kiedy polegamy na sobie, w słabość się przemienia”.

Cóż dodać więcej – to po prostu klasyka! Dzieło wymagające, nie zawsze łatwe w odbiorze, takie, którego nie czyta się „jednym tchem”. Warte jednak wysiłku, bo niesie ze sobą coś więcej niż tylko prostą historię nawrócenia… „Ta historia – czytamy w zapowiedzi wydawcy – przynosi jednak ukojenie w świecie, którym rządzą chaos i złudzenia i w którym tak łatwo zapomina się o wartościach, zaprasza do zatrzymania się i spojrzenia w głąb własnego życia.

TytułWyznania św. Augustyna
AutorAugustyn z Hippony
Przekład: Michał Bohusz Szyszko 
Liczba stron340
Wymiary21 x 15 cm
OprawaTwarda
WydawnictwoOne Press

*Książkę otrzymałam od Wydawnictwa One Press w ramach współpracy barterowej. Nie miało to wpływu na moją ocenę i opinie o książce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *