Coś dla dorosłych,  Duchowość,  Lektura obowiązkowa,  Perełka,  Rok liturgiczny,  Wielki Post i Wielkanoc

”Droga krzyża i nadziei. Empatyczne medytacje Drogi Krzyżowej” – recenzja

Lubię książki łączące w sobie elementy psychologii i wiary. A jeśli dodatkowo potrafią one pomóc przetrwać gorsze chwile, podbudować, zobaczyć siebie oczami Boga i otulić (nie będąc jednocześnie bezdusznym poradnikiem) – to wchodzę w to całą sobą.

Ta książka „odnalazła mnie” w niełatwym momencie życia, kiedy czułam, że ścieżki którymi akurat idę są dość wyboiste i kręte…  Potrzebowałam utulenia, umocnienia wiary w to, że z tych wszystkich trudności będzie jeszcze jakieś dobro. Dlatego, kiedy zobaczyłam książkę „Droga krzyża i nadziei”, a raczej jej podtytuł „Empatyczne medytacje Drogi Krzyżowej” – pomyślałam, że może to jest właśnie książka na tegoroczny Wielki Post? Planowałam czytać ją przez cały Wielki Post – może w piątki i niedziele? W rzeczywistości przeczytałam ją dwukrotnie – najpierw niemalże „na raz”, zachłannie łykając stronę po stronie; drugi raz – powoli, zatrzymując się co chwilę przy pojedynczych zdaniach…  Bo książka warta jest tego, by smakować ją powoli…

Posiadam wersję z 2025 roku, niedawno ukazało się drugie wydanie uzupełnione o stację „14 i pół” – która jest „łącznikiem” z kolejną książką, którą przygotowują autorzy – („Drogi Światła i Relacji”). Książka posiada imprimatur, a użyte w niej cytaty pochodzą z Biblii Tysiaclecia.

Książka jest połączeniem świata psychologii i wiary, owocem spotkania psychoterapeutki Agnieszki Kozak z księżmi – Piotrem Kłonowskim i Markiem Ludwigiem. Jak piszą sami autorzy – „chcemy w niej pokazać, że psychologia i wiara się przenikają nawzajem, ponieważ obie są drogami miłości, których celem jest odnalezienie sensu życia i tego co jest istotą ukrytą w JESTEM”.

Składa się na nią 14 rozdziałów – medytacji, 14 „przystanków” na drodze krzyżowej, którym autorzy postanowili przypisać jakieś konkretne „hasło kluczowe”. W ten sposób wydarzenia spod Golgoty stają się także źródłem refleksji o ludzkim życiu: miłości, pomocy, autentyczności, bliskości, empatii, akceptacji, odpowiedzialności, wsparciu, nadziei, szacunku, współczuciu, zaufaniu, bezpieczeństwie i sensie… W Jezusowym doświadczeniu krzyża, w Jego spotkaniach na drodze krzyżowej może przejrzeć się każdy.

Autorzy nie koloryzują rzeczywistości, wiedzą, że w życiu może być cholernie ciężko i pod górkę. Że łatwo można przestać rozpoznawać wokół siebie znaki miłości i zapaść się w sobie. Dlatego właśnie te „empatyczne rozważania” tak otulają… Bo w wielu miejscach mówią: przyjrzyj się swoim potrzebom i lękom, nazwij je, oddaj Jezusowi, nie bądź dla siebie zbyt surowy, daj samemu sobie miłosierdzie… Każda z medytacji zaczyna się od słów: „widzę cię, słyszę cię, jesteś potrzebny i ważny” – i to już na starcie otula czytelnika, „wyposaża” go w tak potrzebną dawkę czułości, zrozumienia i akceptacji.

Ta książka to zbiór medytacji, wzbogaconych interpretacją Słowa Bożego, ale znalazłam w niej także całą gamę krótkich „myśli-perełek”. Czasem wystarczyło jedno zdanie – bym zatrzymała się na dłuższej refleksji. Nie zliczę z iloma poruszeniami serca po niej zostaję…

Mocno poruszyły mnie też pytania, które autorzy stawiają po każdym rozdziale. Wiele z nich zaczyna się od „zaczepnego” – Jakby to było….? Jak by to było pozwolić sobie na wsparcie? Jakby to było uznać, że potrzebuję pomocy? Jakby to było zapragnąć na nowo przytulenia? Jakby to było uwolnić serce i zrobić miejsce na przebaczenie? Te pytania zmuszają do konfrontacji z samym sobą, do zadania sobie pytań, które mogą zaboleć – ale też mogą otworzyć przestrzeń na nazwanie tego co boli, na poprzyglądania się lękom. Może także – zaprowadzą do uleczenia?

Po każdym rozważaniu stacji drogi krzyżowej znajduje się wolne miejsce na własne notatki, właśnie po to, by zatrzymać jeszcze na chwilę, zapisać poruszenia serca, pozwolić tym treściom popracować.

To książka, dzięki której można się na chwilę zatrzymać, zaopiekować sobą, przyjrzeć swoim zmaganiom przez pryzmat drogi krzyżowej Jezusa. Oczywiście historia Jezusa i droga Jego cierpienia jest w niej ważna, jest punktem wyjścia do medytacji, ale jest czymś więcej – jest lustrem, w którym można się przejrzeć i odkryć, że jest się umiłowanym dzieckiem Boga. To książka, która otula; zachęca do poprzyglądania się samemu sobie, swoim pragnieniom, poruszeniom serca; pomaga „wynurzyć się” z cierpienia, żeby dostrzec miłość. Polecam szczególnie tym, których gnębi smutek, którzy zmagają się z bezsilnością i brakiem nadziei, którzy potrzebują na nowo zaufać temu, że ON JEST, że jest blisko.

Dobrego Wielkiego Postu

Dziękuję bratniej duszy – Emilce za użyczenie książki, trochę ją przetrzymałam, ale po prostu Duch czekał, żeby trafić z nią w moment, w który jej najbardziej potrzebowałam 🙂 Obiecuję – oddam 🙂

****

TytułDroga krzyża i nadziei. Empatyczne rozważania Drogi Krzyżowej
AutorAgnieszka Kozak, Piotr Kłonowski, Marek Ludwig
Liczba stron176
Wymiary19,5 x 12,5 cm
OprawaMiękka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *